Rotacja nasionami czyli naturalna regulacja hormonalna!

To nie nowość, że jedzenie na prawdę ma wpływ na nasze zdrowie, ale czy słyszałaś już sposobie regulowania żeńskich hormonów zwanym rotacja nasionami? Dowiedziałam się o tym kilka miesięcy temu i podekscytowana od razu zaczęłam wcielać w życie. Niestety cierpię od lat na PCOS czyli policystyczne jajniki, a to wiąże się z nieregularnym cyklem i nieprawidłową ilością hormonów. Z tych powodów tym bardziej zdecydowałam się spróbować rotacji nasionami.

Chcę podkreślić, że nie jestem lekarzem ani specjalistą, a informacje tu zawarte zebrałam na podstawie artykułów, książek i podcastów przeze mnie zapoznanych. Ok! To zaczynamy!

Przypomnienie z lekcji biologi

To naturalny sposób, który reguluje wydzielanie żeńskich hormonów. Mówiąc dokładniej, poszczególne nasiona działają na wytwarzanie estrogenu i progesteronu.

Możesz nie pamiętać z lekcji biologi, dlatego szybko Ci przypomnę, że cykl kobiety składa się z faz. Cały cykl zazwyczaj trwa 28 dni, od 1 do 14 dnia mamy fazę folikularną, a od 15 do 28 lutealną. 14 dnia następuję owulacja, czyli uwolnienie komórki jajowej, która przemieszcza się do jajowodu.

Podczas cyklu kobieta produkuje różne hormony w innych ilościach. W fazie folikularnej podwyższa się poziom estrogenu, a w lutealnej obniża, za to rośnie produkcja progesteronu. Dzięki temu 1 dnia cyklu dostajemy okres. Kiedy ta produkcja hormonów jest zaburzona okres może się nie występować, trwać za długo lub pojawiać się spóźniony.

Jak działa rotacja nasionami?

Podczas pierwszej fazy trwającej od 1 do 14 dnia cyklu, zaleca się zajadanie się siemieniem lnianym i pestkami dyni. Siemię lniane reguluję produkcję estrogenu. W fazie folikularnej poziom estrogenu zaczyna dynamicznie rosnąć. Siemię lniane zawiera mnóstwo fitoestrogenów, które są roślinnym źródłem estrogenów. Pomagają one uzyskać poprawny poziom estrogenu w organizmie. W przypadku za wysokiej ilości usuwają ich nadmiar. Siemię lniane i pestki dyni zawierają dużo cynku i linganów, które wspierają produkcje estrogenu i przygotowują organizm na produkcję progesteronu.

Podczas drugiej fazy, lutealnej trwającej od 15 do 28 dnia cyklu polecane jest jedzenie pestek słonecznika i sezamu! Sezam może być biały lub czarny. W tej fazie produkty bogate w kwasy tłuszczowe omega-6 wspomagają prawidłowy poziom progesteronu i redukują stanu zapalne. Pestki słonecznika i sezam bogate w te kwasy oraz selen i lingany wspomagają prawidłowe wydzielanie progesteronu i regulacje estrogenu. Co więcej, fakt, że są bogate w cynk i wit. E również wspomaga wydzielanie progesteronu.

Wystaczającą dawką jest łyżka odpowiednich pestek czyli w fazie folikularnej 1 łyżka siemienia lnianego i 1 łyżka pestek dyni, natomiast w fazie lutealnej 1 łyżka słonecznika i 1 łyżka sezamu.

rotacja-nasionami-zdrowie-hormonalne-hormony-pestki-dyni-slonecznika-sezam-siemie-lniane

Jakie korzyści daje rotacja z nasionami?

Z moich dociekań i informacji do jakich dotarła rotacja nasionami jest pomocna przy:

  • braku miesiączki
  • bolesnych miesiączkach
  • PCOS
  • regulacji cyklu miesiączkowego
  • endometriozie
  • PMS
  • zwiększeniu płodności

Rotacja nasionami jest dobra dla kobiet w każdym wieku, tych miesiączkujących, po ciąży oraz po menopauzie.

Ważne uwagi i moje rady co do rotacji!

  1. Pamiętaj, że nasiona lnu trzeba zmielić, dokładnie przed ich spożyciem. Tylko dzięki zmieleniu organizm przyswoi ich potrzebne składniki.
  2. Moczenie pestek i orzechów to ciekawa kwestia, która jeśli rozważasz rotacje nasionami powinna również być Ci znana. Post o tym pisałam tutaj: https://justdeliciousx.pl/jak-i-czy-moczyc-orzechy-i-nasiona/
  3. Istnieje mnóstwo sposobów, by wprowadzić pestki do Twojej diety! Ja najbardziej lubię posypywać nimi moje śniadaniowe smoothie, omlety, naleśniki, dodawać do koktajli, zup, a czasami po prostu zajadać jako przekąskę. 🙂
  4. Pamiętaj, że 28 dni to średni czas trwania cyklu, możliwe, że Twój organizm potrzebuje np. 30 lub 31 dni, wtedy możesz dopasować rotacje do siebie. Oznacza to, że po dniu owulacji zmień typ jedzonych pestek.
  5. Wiele osób pyta, czy jeśli są podczas przykładowo fazy lutealnej nie mogą jeść w ogóle siemienia lnianego? Odpowiedź brzmi oczywiście, że nie! Możemy jeść wszystkie rodzaje tych pestek, są one zdrowe dla Nas bez względu na faze cyklu i nie można popadać w paranoję. Ważne jest jedynie tyle by odpowiednie pestki przeważały w fazie, którą wspomagają.

Jak rotować nasionami, kiedy nie mam miesiączki?

To jest zdecydowanie mój problem. Po odstawieniu antykoncepcji, moja miesiączka od kilku miesięcy nie pojawiła się. Z tego względu nie mam pojęcia ani ja, ani nie powie mi tego mój lekarz na jakim etapie cyklu jestem. Hormony dosłownie szaleją! 🙁 Całe szczęście tutaj z pomocą przychodzi na cudownie naturalna metoda czyli dostosowanie cyklu do faz księżyca. Jeśli wcześniej nigdy nie słyszałeś jak ogromny wpływ na ludzi ma księżyc to koniecznie warto tą wiedzę uzupełnić.

Kiedyś mniej wierzyłam w siłę księżyca, aż do czasu pobytu w Indii. Znajdowałam się cały czas na łonie natury i mieszkałam w bardzo prostych warunkach. Widząc co noc zmieniający się obraz księżyca na niebie, zrozumiałam jak mój humor i energia jest od niego zależna. To samo działo się z innymi ludźmi.

Wracając do tematu nasion, rozmawiałam o tym, z moim lekarzem i.. kobietami z mojego otoczenia 😉 wszystkie potwierdziły, że ich cykl bardzo często harmonizuje się z fazami księżyca.

To jest nasza odpowiedź! 🙂 1 dzień cyklu miesiączkowego przyjmujemy za dzień, kiedy księżyc jest w nowiu. Zaczynamy nowy cykl. Zmieniamy natomiast fazę nasion podczas pełni czyli dokładnie 2 tygodnie od nowiu, kiedy powinniśmy spodziewać się owulacji.

rotacja-nasionami-śniadanie-hormony
Miska śniadaniowa ze wszystkimi pestkami zaangażowanymi w rotację. 😉

Moje odczucia o rotacji nasionami

Rotuję nasionami jakieś 5 miesięcy i to co zdecydowanie zauważyłam i czego akurat się nie spodziewałam to poprawa mojego nastoju. Przy nierównowadze hormonalnej to częsty przypadek, jeśli również cierpisz na tego typu problemy, pewnie wiesz o czym mówię. 😉 Od kiedy pestki stały się moją rutyną dużo lepiej śpię, mniej się wściekam, jestem spokojniejsza i mam lepszy humor. 🙂 To jedna sprawa, druga bardziej widoczna to wyniki badań. Mój poziom estrogenów i progesteronu jest teraz coraz lepszy, chociaż oczywiście jest to całokształt rzeczy, które robię. Będę na pewno kontynuować rotacje nasionami, bo oprócz poprawy zdrowia hormonalnego jest to dla mnie dobra okazja, by po prostu jeść zdrowiej. 🙂

Daj znać czy chciałbyś zobaczyć u mnie na blogu przepisy dopasowane właśnie pod rotacje nasionami? Ostatnio o tym, myślałam!

Twoja Justyna

P.S Więcej o mojej diecie i suplementacji przy PCOS dowiesz się na Instagramie w wyróżnionych relacjach:

https://www.instagram.com/justdeliciousx/

Moje propozycje i ulubione posiłki z nasionami:

keto-wege-przepisy
Przepis z ebooka WEGE w Formie

2 thoughts on “Rotacja nasionami czyli naturalna regulacja hormonalna!

  1. Tak z chęcią zobaczyłabym takowe przepisy uwzględniające tą rotację, najlepiej wegańskie gdyby były. Ciekawy temat ogółem, pierwszy raz słyszę o takim czymś.
    Pozdrowienia 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.